-Fajny dzwonek - powiedział Lou
-Dzięki ... To jedna z wielu moich ulubionych piosenek takie zajebistego zespołu
-No ba my też jesteśmy fanami 1D nawet znamy ich osobiście jak własną kieszeń
-o ja ale wam zazdroszczę tez bym chciała ich poznać i pójść w końcu na ich koncert ...A właśnie chłopaki nie wiem czy wiecie ale idziecie do mnie do domu na sernik
-Czy ktoś tu powiedział sernik - powiedział z uśmiechem od ucha do ucha Niall
-Noooo
-Huuura nie będe głodny
DOszliśmy do mojego domu ... KIedy chłopaki zauważyli że mam kalendarz postanowili mi dać autografy a kiedy dopadli do mojego aparatu porobiliśmy sb słitki i selfie ... Miałam zamiar je potem wstawic na fb i tt.
Buzie nam się nie zamykały nawet wtedy kiedy robiliśmy lekcje ...Niestety przyszedł czas rozstania.Postanowiłam że dam Niallerowi trochę sernika na wynos bo bardzo mu smakował. Kiedy chłopaki poszli ja sie umyłam i poszłam spać chociaż trudno było bo nadal we mnie emocje działały.
Na drugi dzień w szkole przez wszystkie przerwy z nimi gadałam oczywiście oddałam Blondasowi moje kanapki bo znowu był głodny ....Na zawodowych przysiadł się mój były i zaczął wypytywac .
-To co teraz startujesz do piątki na raz ?
-Nie 3/5 z nich ma dziewczyny/narzeczone .... A wgl co Cię tak nagle zaczeło obchodzić moje życie i moja osoba ?!
-No w końcu jestem Twoim chłopakiem ...
-SŁucham ?! Chciałeś chyba powiedzieć byłem . Już nigdy w życiu nie popełnie błędu o imieniu Łukasz .
-Jeju co Ty taka nabuzowana ... NIe zrobił Ci dobrze ?
-Zamknij się frajerze ... Tobie tylko jedno w głowie siedzi
Na szczęście zadzwonił dzwonek co oznaczało koniec lekcji i zejście do szatni . Dzisiaj znowu wracałam z chłopakami było bosko .... Trochę zimnawo ale bosko
Dzisiaj odprowadzili mnie tylko pod bramę a Lou pod klatkę ....
Kiedy chciałam się odwrócić i podziękować on mnie pocałował .... Nie to że nie chciałam ale on ma dziewczynę ... Spojrzałam przed bramę gdzie powinni stać chłopaki , tajemniczo zniknęłi więc postanowiłam żeby Lou wszedł na góre...
Siedzieliśmy i gadaliśmy o wszystkim jakby tamto się nie wydarzyło no ale musiałam zacząć
-Lou to co sie wydarzyło ?
-Ja wiem nie powinienem bo masz chłopaka Łukasz czy jak mu tam ale straaasznie mi się podobasz
-Słucham ! Łukasz nie jest moim chłopakiem .... Kto Ci to powiedział ? Ty mi też się podobasz i kocham Cię calym serduchem ale masz dziewczynę
-No ten Łukasz mi tak powiedział i nawet groził... Ja Ciebie też kocham ...Nie mam dziewczyny
-Jutro sobie z nim pogadam ! ... A El ? -spytałam
-El ? Coś Ty to już przeszłość zachowywaliśmy się w swoim związku jak przyjaciele nie jak para .... Zakończyliśmy to -powiedział i posmutniał
-Przepraszam nie wiedziałam
-Nic sie nie stało teoretycznie nikt nie wiedział oprócz naszych najbliższych i chłopaków - powiedział i mnie pocałował
-Lou to my tak oficjalnie ?
-A chcesz ?
-Mhm baardzo ... Kocham Cię wariacie
-To jesteś moją księżniczką ... Kocham CIę
Ten wieczór był inny niż wczorajszy po pierwsze nie byłam juz singlem a po drugie byłam sam na sam z LOu ... Usiedliśmy trochę do komputera i porobiliśmy fotki i wstawiliśmy je na fb i tt ... Byłam szczęśliwa
Na drugi dzień
-Łukasz !! -krzyknęłam poirytowana na tyle na ile mogłam krzyczeć bo bolało mnie gardło trochę i była jeszcze lekcja
-Idę ... czego chcesz?!
-Może grzeczniej ..... Dlaczego zastraszasz mojego chłopaka ??? Zrozum to raz na zawsze nie będziemy już nigdy razem ... Nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki ... Teraz jestem szczęśliwa z kimś innym ... Rozumiesz ?
-Jaka papla z tego Twojego kochasia .... Chyba znowu muszę mu dać lekcję jak trzymać język za zębami
-Nie nazywaj go tak!!! Jeżeli chociaz włos mu z głowy spadnie albo komuś innemu z tej piątki ...Lepiej zmów paciorek bo będzie z Tobą źle
-ALe się boję
-Powinieneś bo mam fajne jak dla mnie znajomości na mieście a nie zbyt miłe dla Ciebie.... a teraz wracaj do tych niby przyjaciół ...
Lou i chłopaki weszli w odpowiednim momencie akurat ochłonęłam
-Hej kochanie - powiedział Lou i dał mi całusa
-Hejka misiek hej chłopaki
-Wown czy my czegoś nie wiemy ? -spytał Zayn
-Tak tak jakby jestem z Pati ...
-No to gratulacje ... - powiedzieli wszyscy
-Czyli to oznacza więcej żarcia ? -spytał Niall
-MHm głodomorze ... - powiedziałam i się roześmiałam
No dobra na dzisiaj to koniec może wieczorkiem wstawie kolejny rozdzialik bo w niedziele nie wiem czy dam radę bo idę pomagać u mnie w parafii w festynie na Dzień Dziecka no ale postaram się wejść i tak w poniedziałek nie idę do szkoły
Kocham was
Liczę na komentarze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz